№ 25/26 · 15 czerwca 2026 Natura wprowadza się do domu
ładnie w domu

Dom, ogród i rośliny — przestrzenie, w których dobrze się żyje

Aranzacje

Diy Market

Rynek DIY w Polsce w 2026 roku przypomina partię szachów, w której każdy gracz przesuwa pionki w innym tempie. Z jednej strony obserwujemy umacnianie się p...

„`html

Rynek DIY w Polsce 2026: Kto zyskuje, a kto traci na nowym układzie sił

Polski rynek DIY w 2026 roku przypomina rozgrywkę, w której każdy z graczy porusza się w swoim tempie. Z jednej strony liderzy, tacy jak Castorama i Leroy Merlin, umacniają pozycję, inwestując w omnichannel oraz poszerzając ofertę premium – od płytek łazienkowych po meble ogrodowe. Z drugiej strony sieci pokroju Merkury Market czy Majster Budowlane ABC sprawnie wchodzą w nisze, które jeszcze niedawno były zarezerwowane wyłącznie dla dużych graczy. Paradoks polega na tym, że choć wartość rynku wyposażenia wnętrz i materiałów budowlanych w Polsce rośnie, zyski nie rozkładają się po równo. Kto zatem zyskuje na nowym układzie sił, a kto ponosi straty?

Najwięcej na tych zmianach zyskuje klient. Dziś ma do wyboru nie tylko papierową gazetkę z narzędziami, ale także spersonalizowane oferty online i szybkie dostawy. Sieci, które postawiły na e-commerce i integrację kanałów sprzedaży, notują wzrosty, podczas gdy tradycyjne składy budowlane bez cyfrowego zaplecza tracą udziały w rynku. Interesującym zjawiskiem jest także ekspansja dyskontów budowlanych – przyciągają Polaków ceną, ale kosztem węższej oferty i braku doradztwa. W 2026 roku wygrywać będą ci, którzy dostrzegą, że remont czy aranżacja ogrodu to nie tylko zakup grilla czy paneli, ale cały proces decyzyjny – od inspiracji po montaż. Przegrać mogą marki, które wciąż postrzegają klienta wyłącznie jako kogoś przychodzącego po promocję, a nie po kompleksowe rozwiązanie. W tym nowym krajobrazie liczy się nie tylko wielkość sklepu, ale przede wszystkim umiejętność wsłuchania się w rzeczywiste potrzeby Polaków.

Reklama

Nowi gracze zmieniają reguły gry: Jak Mr. DIY i Merkury Market redefiniują rynek budowlany

Przez lata polski rynek DIY kojarzył się przede wszystkim z gigantami – Castoramą, Leroy Merlin czy OBI – którzy dyktowali warunki w segmencie średnim i premium. Dziś krajobraz sklepów budowlanych ulega gwałtownej przebudowie, a głównymi architektami zmian są sieci takie jak Mr. DIY i Merkury Market. Ten pierwszy, znany z agresywnej polityki cenowej i ultra-niskich marż, wprowadza do Polski model rodem z Azji – stawia na ogromny wolumen, ograniczony asortyment i błyskawiczną rotację towaru. Z kolei Merkury Market, choć często postrzegany jako dyskont, konsekwentnie przesuwa się w stronę wyposażenia wnętrz i dekoracji, konkurując nie tylko z Majster Budowlane ABC, ale też z ofertą meblową i akcesoriami do kuchni oraz łazienek.

Co istotne, obaj gracze redefiniują nie tylko cenniki, ale i oczekiwania klientów. Polacy, przyzwyczajeni do gazetek promocyjnych i polowania na okazje, coraz częściej wybierają te sieci nie z braku alternatywy, lecz świadomie – szukając produktów „w sam raz” do szybkiego remontu czy aranżacji ogrodu, bez przepłacania za markę. Tym samym rynek wyposażenia wnętrz przestaje być zdominowany przez tradycyjne składy budowlane; powstaje nowy, hybrydowy segment, w którym narzędzia leżą obok paneli, a grille sąsiadują z dekoracyjnymi płytkami.

Prognozy na 2026 rok wskazują, że to właśnie elastyczność i niskie koszty operacyjne nowych sieci będą napędzać wzrost całego rynku DIY w Polsce. Jeśli dotychczasowi liderzy, tacy jak Castorama czy Leroy Merlin, nie dostosują swojego modelu e-commerce i strategii cenowej do realiów dyskontowych, mogą stracić część klientów szukających prostoty i niskiej ceny. Mr. DIY i Merkury Market udowadniają, że na polskim rynku budowlanym wciąż jest miejsce na innowację – nawet jeśli oznacza ona powrót do podstawowych zasad: tanio, szybko i bez zbędnego marketingu.

abacus, classroom, count, counter, kids, counting, math, mathematics, learn, learning, learning math, abacus, math, math, math, math, math, mathematics, learning
Zdjęcie: Pexels

Dlaczego Polacy coraz rzadziej kupują w Castoramie? Analiza zmieniających się preferencji zakupowych

Polski rynek DIY przechodzi wyraźną metamorfozę, a Castorama, niegdyś niekwestionowany lider wśród sieci budowlanych, odczuwa to szczególnie boleśnie. Klienci, którzy jeszcze kilka lat temu traktowali ten sklep jako pierwszy wybór podczas remontu czy urządzania ogrodu, dziś coraz częściej kierują swoje kroki do konkurencji. Paradoksalnie, nie chodzi wyłącznie o cenę – choć dyskonty budowlane typu Merkury Market czy dynamiczny rozwój e-commerce w segmencie wyposażenia domu znacząco zmieniły reguły gry. Głównym powodem jest zmiana oczekiwań konsumentów, którzy poszukują nie tylko produktu, ale i kompleksowej porady oraz spójnej estetyki. W erze, gdy Leroy Merlin czy OBI stawiają na rozbudowane showroomy i integrację z projektantami wnętrz, Castorama często pozostaje w tyle, oferując bardziej „magazynowe” doświadczenie zakupowe.

Co więcej, analiza danych dotyczących sprzedaży w 2025 roku oraz prognozy na 2026 wskazują, że polski klient coraz śmielej łączy kanały. Zakupy online z odbiorem w sklepie czy dostawą do domu stały się standardem, a sieci, które nie zaoferowały płynnej integracji cyfrowej z fizycznym doświadczeniem, tracą udziały w rynku. Castorama, mimo dużych nakładów na logistykę, wciąż boryka się z opinią sklepu, w którym „trudno znaleźć fachowca na miejscu”. Tymczasem rynek wyposażenia wnętrz i materiałów budowlanych w Polsce, wyceniany już na kilkadziesiąt miliardów złotych, ewoluuje w stronę segmentu premium i doradztwa. Klient, który planuje remont łazienki, kuchni czy zakup paneli i płytek, oczekuje nie tylko promocji z gazetki, ale przede wszystkim spójnej wizji i wsparcia na każdym etapie – od pomysłu po realizację. To właśnie w tej sferze Castorama traci grunt pod nogami na rzecz bardziej wyspecjalizowanych graczy, którzy potrafią połączyć szeroki asortyment z realną wartością dodaną dla domowego majsterkowicza.

Reklama

Sieci budowlane vs. dyskonty: Gdzie naprawdę opłaca się kupować materiały remontowe?

Decyzja o wyborze między dużym marketem budowlanym a dyskontem często sprowadza się do pozornie prostej kalkulacji, ale w praktyce bywa znacznie bardziej złożona. Sieci takie jak Castorama, Leroy Merlin czy OBI od lat dominują na polskim rynku DIY, oferując nieporównywalnie szerszy asortyment, możliwość zakupu pojedynczej płytki czy fachowe doradztwo przy planowaniu łazienki czy kuchni. Dyskonty, z kolei, kuszą niską ceną w gazetce, ale ich oferta ogranicza się zwykle do wąskiej grupy produktów sezonowych – grilli, podstawowych narzędzi czy paneli w promocyjnych rolkach. Kluczowym insightem jest tu analiza całkowitego kosztu remontu: choć w dyskoncie zapłacisz mniej za farbę, ryzykujesz, że nie znajdziesz tam odpowiedniej listwy wykończeniowej czy kleju do płytek, co zmusi cię do jazdy do drugiego sklepu. W efekcie oszczędność na pojedynczym produkcie znika w kosztach paliwa i straconego czasu.

Z danych rynkowych wynika, że polski rynek wyposażenia wnętrz i materiałów budowlanych rośnie stabilnie, a prognozy na 2026 rok wskazują na dalszy rozwój segmentu premium oraz e-commerce. Liderzy, tacy jak Merkury Market czy Majster Budowlane ABC, inwestują w omnichannel, łącząc zakupy online z odbiorem w sklepie. Dyskonty natomiast celują w klientów, którzy planują szybki, tani lifting mieszkania – na przykład wymianę kilku paneli lub zakup narzędzia do jednorazowego użytku. Jeśli jednak myślisz o kompleksowym remoncie, gdzie liczy się spójność kolekcji płytek czy możliwość dokupienia tej samej farby za pół roku, lepiej postawić na sprawdzoną sieć budowlaną. Tam, gdzie kończy się oferta promocyjna, zaczyna się realna wartość – i to właśnie ona, a nie tylko cena z gazetki, decyduje o tym, który model zakupów naprawdę się opłaca.

Narzędzia i wyposażenie wnętrz: 5 kategorii produktowych, które napędzą sprzedaż w 2026 roku

Rynek DIY i wyposażenia wnętrz w Polsce wkracza w fazę, w której klienci przestają kupować „na zapas”, a zaczynają szukać konkretnych rozwiązań podnoszących komfort i wartość domu. Sieci takie jak Castorama, Leroy Merlin czy OBI, a także dynamicznie rosnące dyskonty budowlane w stylu Merkury Market, muszą odpowiedzieć na pytanie: co realnie napędzi sprzedaż za dwa lata? Z analizy trendów i zachowań Polaków wynika, że pięć kategorii produktowych może przejąć inicjatywę. Po pierwsze, segment inteligentnych systemów sterowania oświetleniem i ogrzewaniem – to nie tylko gadżet, ale realna oszczędność energii, którą klienci dostrzegają w gazetkach promocyjnych i chętnie wybierają online. Po drugie, gotowe moduły do szybkiej metamorfozy łazienek i kuchni, czyli panele ścienne zamiast płytek oraz systemy montażu bezinwazyjnego, które skracają czas remontu z tygodni do jednego weekendu.

Trzecia kategoria to narzędzia akumulatorowe z wymiennymi bateriami, które przestały być domeną profesjonalistów – polski rynek wyposażenia wnętrz widzi tu ogromny potencjał w segmencie premium, gdzie cena schodzi na drugi plan, a liczy się ergonomia i czas pracy. Czwarty filar to meble ogrodowe i grille wielofunkcyjne, które w 2026 roku mają szansę stać się motorem wzrostu dla sklepów budowlanych, zwłaszcza że infrastruktura osiedli i domów jednorodzinnych stale się rozwija, a Polacy coraz chętniej traktują ogród jako przedłużenie salonu. Wreszcie piąta kategoria, często niedoceniana w prognozach, to akcesoria do samodzielnego wykończenia wnętrz – listwy, narożniki, systemy maskujące i oświetlenie LED. To produkty o wysokiej marży, które w e-commerce i stacjonarnych sieciach DIY mogą wygenerować znaczący udział w przychodach, pod warunkiem że sprzedawcy zaoferują konkretne inspiracje, a nie tylko suche pozycje w gazetce. Liderzy rynku, którzy postawią na te kategorie, nie tylko zwiększą wolumen, ale też zbudują lojalność klientów szukających kompleksowych rozwiązań, a nie pojedynczych promocji.

Prognozy 2026: Czy rynek DIY odbije po spadkach, czy czeka nas kolejna stagnacja?

Po kilku latach niepewności i wyraźnego ochłodzenia na rynku DIY, pytanie o to, co przyniesie rok 2026, staje się kluczowe zarówno dla sieci handlowych, jak i dla klientów. Obserwując obecne sygnały, trudno mówić o jednolitym trendzie – z jednej strony mamy do czynienia z presją inflacyjną i ostrożnością Polaków w wydatkach na większe remonty, z drugiej zaś rosnącą popularność segmentu premium oraz dyskontów budowlanych. Castorama, Leroy Merlin, OBI, Merkury Market czy Majster Budowlane ABC mierzą się z wyzwaniem, jakim jest utrzymanie marż przy jednoczesnym przyciągnięciu klientów promocjami i gazetkami. Liderzy rynku coraz śmielej stawiają na e-commerce i omnichannel, ale to wciąż zakupy stacjonarne stanowią trzon sprzedaży materiałów budowlanych, narzędzi i wyposażenia domu.

Wielkość rynku w 2026 roku będzie w dużej mierze zależeć od kondycji budownictwa mieszkaniowego oraz inwestycji infrastrukturalnych. Jeśli rządowe programy wsparcia dla kredytobiorców i rozwój infrastruktury przyspieszą, możemy spodziewać się wzrostu popytu na płytki, panele, łazienki, kuchnie i grille. Z drugiej strony, Polacy coraz częściej wybierają drobne, kosmetyczne zmiany zamiast generalnych remontów, co sprzyja segmentowi wyposażenia wnętrz i dekoracji. W tym kontekście sieci DIY muszą balansować między ofertą dla klienta szukającego okazji a tym, który oczekuje jakości i designu. Kluczowe będzie też dostosowanie asortymentu do trendów – ekologia, energooszczędność i funkcjonalność przestają być modą, a stają się standardem.

Nie można też zapominać o rosnącej roli kanałów online. Choć zakupy w sklepach budowlanych wciąż mają silny komponent dotykowy (klient chce zobaczyć fakturę płytki czy sprawdzić wagę narzędzia), to już porównywanie cen, czytanie opinii i finalizacja transakcji przenoszą się do sieci. W 2026 roku wygrają ci gracze, którzy połączą wygodę e-commerce z dostępnością fizycznych punktów i spersonalizowanymi promocjami. Czy rynek DIY odbije? Raczej nie będzie to gwałtowny skok, ale stopniowe odbicie w wybranych kategoriach – szczególnie tych związanych z energooszczędnością i wykończeniem wnętrz. Stagnacja może dotknąć segmenty, które w ostatnich latach przeżywały boom, jak np. podstawowe materiały budowlane. Dla klientów oznacza to jedno: warto śledzić gazetki i promocje, bo konkurencja między sieciami będzie jeszcze bardziej zacięta, a ceny – negocjowalne.

Mapa liderów rynku: Które sieci (OBI, Leroy Merlin, Majster) wygrają walkę o klienta?

Rynek DIY w Polsce przechodzi prawdziwe trzęsienie ziemi, a pytanie o to, kto wygra walkę o klienta, nie ma już jednoznacznej odpowiedzi. Przez lata krajobraz wyznaczały trzy filary: Castorama, Leroy Merlin i OBI, ale dziś do gry na poważnie wchodzą gracze tacy jak Majster (część Grupy Polskie Składy Budowlane) oraz Merkury Market. Castorama, należąca do Kingfishera, wciąż trzyma pozycję lidera pod względem rozpoznawalności i liczby sklepów stacjonarnych, jednak jej model oparty na dużych formatach i szerokiej ofercie wyposażenia wnętr

O autorce

Hanna Wiśniewska

Architektka wnętrz i ogrodniczka z zamiłowania. Wierzy, że dobry dom rośnie razem z roślinami, które w nim mieszkają. Na Ładnie w Domu łączy projektowanie wnętrz z praktyką ogrodową — pokazuje, jak meble, światło i zieleń budują przestrzeń, do której chce się wracać.

Czytaj inne